akrojoga na Bali


Akrojoga na Bali

Wspaniałe wodospady, imponujące wchody słońca nad przyprawiającymi o dreszcze wulkanami, piękne plaże i tarasy ryżowe, wszechobecna tropikalna zieleń i kwiaty, majestatyczne manty oraz żółwie w morzu, świetna kuchnia, mistyczna i niespotykana gdzie indziej kultura, wprawiające w trans dźwięki oraz najróżniejsze okazje do rozwoju duchowo-cielesnego, a wszystko w umiarkowanych cenach. To sprawiło, że Bali jest jednym z niewielu miejsc na świecie, gdzie postanowiłem wrócić już po roku.

Wodospad Tukad Cepung

Wodospad Tukad Cepung

O ironio, zjawiłem się tu ponownie m.in., aby chodzić na jogę, akrojogę (zdjęcie główne), zwiedzać skuterem wyspę, chodzić po górach, pływać, grać z lokalnymi kapelami… I jedna sekunda zaważyła, że absolutnie nic z tego nie zostało zrealizowane. Tuż przed przypłynięciem na Bali złamałem obojczyk na sąsiednim Lomboku. Ale czy można sobie wyobrazić lepsze miejsce na rekonwalescencję?

Moim ulubionym miejscem na Bali jest miasteczko Ubud mistycznie poprzecinane wąwozami. Obfituje ono (zwłaszcza poza centrum) w dziesiątki fantastycznych restauracji o zróżnicowanej kuchni, często organicznej, często wegetariańskiej/wegańskiej, tak wyśmienitej, że nawet uzależnieni mięsożercy kapitulują. Przy cenach wyraźnie niższych niż w Polsce. Fantastyczny stosunek jakości do ceny można znaleźć też w hotelach. Typowe w tym rejonie są małe wille nad basenem z ogrodami upstrzonymi tropikalnymi roślinami, niejednokrotnie oferującymi banany, pomarańcze czy awokado na wyciągnięcie ręki.

Tarasy ryżowe Tagallalang

W Ubudzie znajdziemy też liczne okazje na doświadczenie nowych aktywności i wrażeń. Oprócz popularnych w Europie zajęć z medytacji, jogi i akrojogi (często w miłym przyrodniczym otoczeniu jak The Yoga Barn) są też mantry Kirtan (np. w środy w ośrodku Anand Ashram czy wspomniana Yoga Barn), a także improwizowane tańce kontaktowe (Contact impro) np. w Paradiso. Kalendarz zajęć (te o 16:30 są bezpłatne) tylko jednego ośrodka Yoga Barn przyprawia o zawrót głowy.

A wieczorami muzyka na żywo, głównie na ulicy Monkey Forrest. Dominuje reggae, ale w Laughing Buddha codziennie po 20.00 usłyszymy inną muzykę, zawsze na wysokim poziomie. Zobacz na Facebooku aktualne wydarzenia w Ubudzie.

>> Noclegi, wycieczki i transport na Bali

Bali

Restauracje i wille w dżungli oraz nad kanionami to znak rozpoznawczy Bali

Co do restauracji, to jest tak dużo dobrych, że nie sposób wymienić wszystkich. Do jednych z moich ulubionych należy Moksa, przy której we wtorki i soboty jest też mały jarmark żywności organicznej. Restauracje w centrum też bywają zachwycające jedzeniem albo wyglądem (jak np. Folk - FB), ale drogie bądź serwują bardzo małe porcje. Do pozytywnych wyjątków należy Puspa's (oferuje również lekcje gotowania po balijsku - mapsme) i Who's Who (FB, mapsme). Poza tym cała ulica Gautama Selatan oraz jej kontynuacja czyli Gootama zachęcają do wieczornego spaceru.

Sanur. Ta dwójeczka (z klimatyzacją i otwartą kuchnią) kosztowała 69 zł za noc

9 Angels (FB, mapsme) to z kolei mekka wegetarian i hippisów. Duża samoobsługa, parę gotowych dań oraz owoce, z których można wycisnąć sok. Samoobsługa dotyczy nawet płacenia - sami liczymy, ile powinniśmy zapłacić i wrzucamy pieniądze do słoika. Ładna aranżacja. Ale pod kątem widoków przegrywa z rewelacyjnie położonym Bridges (strona, mapsme) - warto przyjść chociaż na spacer (dolna restauracja ma niższe ceny).

Tradycyjną, ciekawą sztukę balijską zobaczymy w Muzeum Puri Lukisan w centrum miasta niedaleko również ciekawego Pałacu.

Moim najlepszym wspomnieniem z Bali jest czas, gdy wymeldowuję się z hotelu w Ubudzie (zostawiając tam tylko główny bagaż) i ruszam na początkowo dwudniową wycieczkę skuterem w północne rejony wyspy. Mogłem też wynająć samochód, ale to znacznie ogranicza percepcję, przeżycia i spontaniczne kontakty z tubylcami.




Jezioro Beratan o wschodzie słońca

Trasa, którą obieram, biegnie przy jeziorze Beratan mistycznie przytulającym o wschodzie i zachodzie słońca świątynię Ulun Danu Beratan. Z tego też powodu zatrzymuję się nieco spontanicznie na noc. Rano drżąc z zimna ruszam dalej. Chłód górskiego poranka i podróż na skuterze zachęca do zabrania ze sobą następnym razem co najmniej koszuli ;)
Jeśli wybierzecie się tu skuterem, polecam przed miejscowością Lemukih wjechać na wąską drogę biegnącą obok restauracji Paon Bali (mapsme), oferującą wspaniały widok na góry i pola ryżowe. Jeśli wynajmiecie auto z kierowcą, poproście o wysadzenie Was tutaj, a odbiór przy północnym wejściu na wodospady Sekumpul (mapsme). Przejście całej trasy oraz kąpiel pod wodospadami (w sumie jest ich prawie 10, ale główne to Grombong i Fiji) zajmie co najmniej 3 godziny. Polecam zdecydowanie przed południem, mniejsze ryzyko deszczu, choć gdyby nie on, wodospady pozbawione byłyby wody... Uwaga, ostatnimi czasy pojawili się tutaj oszuści twierdzący, że konieczne jest wynajęcie przewodnika na tej prostej trasie. W takich sytuacjach proście o potwierdzające to akty prawne oraz okazanie licencji przewodnika. Ostatecznie możecie ruszyć sami, a jeśli tubylcy protestują, poproście, aby wezwali policję.

wodospad Sekumpul

Wodospady Sekumpul

Stąd udaję się do miejscowości Kintamani oferującej majestatyczny widok na wulkany, przede wszystkim najsłynniejszy: Batur. Oblewa go jezioro o tej samej nazwie, do którego wpływają gorące źródła (możliwość kąpieli w basenach za opłatą). Wschód słońca z miejscowości Kintamani pozostawi niezapomniane wrażenia. Można też wybrać się na 2 - 2,5 godzinną wspinaczkę na wulkan, ale zatłoczenie tego miejsca o wschodzie odbiera czar. Ja nocuję w hotelu Batur Mountain View i gdyby nie hałas samochodów, miejsce byłoby rewelacyjne nie tylko na wschód słońca czy posiłek, ale na dłuższy pobyt. Wielkie czarne plamy na zboczach wulkanu, to pozostałości po niedawnych erupcjach.

Widok o wschodzie na wulkan Batur

Kontynuując podróż na północny wschód zahaczam o świątynię Besakih, ale ze względu na tłumy (towarzyszące skądinąd ciekawym celebracjom, które chociaż raz warto doświadczyć) i komercyjną otoczkę, szybko ponownie wsiadam  na skuter.

Naucz się zarabiać przez Internet i spędź zimę w tropikach!

Przypadkiem odkrywam oryginalną plantację Agro Abian Salak (mapsme) oferującą kawiarnię z ładnym widokiem, ale przede wszystkim niecodzienne produkty powstałe z oszpili jadalnej: "miód", "kawę", "ocet"...

Na kolejny zachód słońca docieram do cichej nadmorskiej miejscowości Jemeluk z pięknymi widokami wulkanów, na czele z kapryśnym Agungiem, który w 2017 r. postraszył na tyle skutecznie, że ewakuowano ponad 140 tys. osób.

Widok na wulkan Agung z Jemeluka

Później odwiedzam spokojną i ładną Plażę Dziewic (Virgin Beach koło miejscowości Candidasa) z niedrogim jak na plażę jedzeniem. Kolejne mniejsze plaże z ładnym piaskiem znajdziemy wokół Padangbai, jedna przy Niebieskiej Lagunie (Blue Lagoon), a druga na południu - Bias Tugel, inaczej White Sand Beach.

Wracając do Ubudu można zahaczyć jeszcze o wodospad Dusun Kuning. Jednak bardziej polecam jeden z piękniejszych, choć małych, wodospadów - Tukad Cepung (mapsme). Ze względu na grę świateł najlepiej prezentuje się rano i w południe; niestety wtedy nie ma co liczyć na pustki.

W ramach kilkugodzinnej wycieczki polecam też odwiedzenie tarasów ryżowych Tagallalang, najlepiej w mniej komercyjnej północnej części (mapsme), a także świątyni Tirta Empul, w której świętych wodach kąpią się nie tylko wierzący Balijczycy, ale także innowiercy...
 

Południowe Bali

Tutaj moją bazą był Jimbaran, a konkretnie Jamahal (strona, rezerwacje, mapsme) - oaza luksusu, zieleni i spokoju mimo położenia blisko ruchliwej ulicy. Na zamożniejszą kieszeń. Miasteczko słynie z owoców morza serwowanych w licznych restauracjach przy plaży, wśród tych o dobrej relacji cena-jakość mogę polecić Lia Cafe (mapsme). Z kolei OPIA (strona, mapsme) oferuje świetne widoki.



Sprawdź jak rezerwować hotele na Booking.com nawet 10% taniej oraz jak kupować bilety lotnicze nawet 2% taniej.

Stąd niedaleko do licznych, ładnych i niekoniecznie zatłoczonych plaż, np. Balangan (mapsme) z pięknymi widokami zarówno z samej plaży jak i klifu. Kolejna ładna plaża z piaskiem i skałami to Dreamland (mapsme). Dalej na południowy zachód dwie kolejne o tej samej nazwie Padang Padang, ze względu na mniejszy tłok polecam tę dłuższą (mapsme).

Dalej klify w miejscowości Uluwatu (mapsme), można zatrzymać się na drinka w jednej z zawieszonych na skarpie restauracji. Jednak Uluwatu słynie przede wszystkim ze świątyni (mapsme), ważnej dla Balijczyków ze względów religijnych, a dla turystów ze względów... widokowych. Tutaj też o zachodzie słońca można obejrzeć słynny Kecak Dance przepleciony z Ramayaną. No i tutaj w końcu spotkamy jedne z najbardziej agresywnych makaków w Azji. Odradzam noszenie okularów, plastikowych torebek, kolczyków, patrzenie im prosto w oczy z bliska. Potrafią też niepostrzeżenie otworzyć plecak i wykraść z niego jedzenie.

Uluwatu

Inaczej prezentują się rozległe plaże Melasti (mapsme) i Pandawa (mapsme), ostatnia zdominowana przez rodzimych turystów może być dla niektórych szokiem kulturowym, bo o ile Bali jest hinduistyczne (a raczej balijskie), to Indonezyjczycy z pozostałych wysp wykazują wierność Allachowi; kobiety - bogatym strojom ukazującym często nie więcej niż twarz.

Bali to różne ceremonie mające swoje źródła w wierzeniach hinduistycznych jak i animalistycznych, a także mezoamerykańskich, jak ceremonia kakao polegająca na piciu intensywnego kakao wzbogaconego ziołami oraz ekstatycznych tańcach.

Jeśli dysponujecie czasem gorąco polecam pobliską, jedną z najpiękniejszych wysp świata - Penidę, z niesamowitymi klifami i plażami (m.in. Atuh). Wciąż nieco dziką i nieturystyczną. Łodzie odpływają z Sanuru. Najtaniej wychodzi Mola Mola Express. To właśnie Penida jest jednym z lepszych miejsc na świecie oferującym pływanie z dzikimi majestatycznymi mantami; praktycznie przez cały rok (najwięcej ryb w kwietniu). Polecam snurkowanie, nie nurkowanie, choć i to warte świeczki pod kątem rafy.

Często zdarza się tak, że z przyczyn losowych ludzie rezygnują z wykupionych wczasów, odsprzedając je po atrakcyjnej cenie. Tutaj znajdziesz takie oferty.

Transport

Cyweta uwięziona w celu produkcji kawy luwak

Nie działa już Uber, a Grab nie wszędzie. O ile do lotniska można dostać się tanio vanem (wystarczy zamówić transport w przydrożnej agencji podróży), o tylko w drugą stronę zostają taksówkarze i prywatni kierowcy (kierowcy Graba z kolei są tępieni, poza tym poziom komunikacyjny jest bardzo niski). Polecam Putu, cena za transport z lotniska do Ubudu ok. 300 tys. IDR, kontakt tel. oraz Whatsapp: +62 822 367 65 371. Może Was też obwieść po wyspie. Nie jest łatwo na Bali o rzetelnego i komunikatywnego kierowcę. Spośród różnych, z którymi jeździłem ja i moi znajomi, ten wydawał się najlepszy.

Serdecznie dziękuję firmie On My Way To Bali, za wszelką pomoc okazaną mi po wypadku oraz organizację przejazdów dla moich znajomym na Bali. Osoby zainteresowane organizacją wycieczek, noclegów czy transportem na sąsiednie wyspy odsyłam do ich strony.

Cena noclegu 1 osoby w pokoju 2-os.: od 5 EUR**

Zalecana długość pobytu: 2 tygodnie

Najlepszy okres: marzec, kwiecień, maj, czerwiec, wrzesień

Transport: samolotem do Denpasar

Polecane filmy: "Jedz, módl się, kochaj", "Baraka", "Scena zbrodni"

Więcej: Wikipedia, poradnik MSZ (wizy, szczepienia, bezpieczeństwo itp.), klimat

* minimalna ocena 7 na 10

Galeria