Kiedy chcesz jechać na wakacje? Wybierz miesiąc:
ciekawostki ze świata neurodietetyki
CZĘŚĆ III
Czy antybiotyki podawane dzieciom zwiększają ryzyko ADHD, depresji, lęków i obniżają IQ?
Biorąc pod uwagę krytyczny wpływ antybiotyków na mikrobiotę jelit oraz wpływ mikrobioty i jej metabolitów (poprzednie teksty) na zdrowie psychiczne, przyjrzałem się badaniom na temat zależności między antybiotykoterapią, a późniejszymi zaburzeniami psychicznymi i poznawczymi.
Zacznę od badania z 2015 roku, gdzie wśród dorosłych z depresją badano, ilu spośród nich przyjmowało antybiotyki. Okazało się, że jeden kurs penicyliny korelował z większym ryzykiem depresji o 23%. U osób, które były leczone 5 lub więcej razy tym antybiotykiem, ryzyko depresji rosło o 56%. W przypadku zaburzeń lękowych ryzyko było większe odpowiednio o 17 i 44%. Nie wiemy jednak, jaki był tutaj wpływ samej infekcji czy też podatności pacjenta na choroby.
W innym badaniu przeanalizowano prawie milion urodzeń w Finlandii, sprawdzając, czy ekspozycja na antybiotyki w ciąży lub w pierwszych dwóch latach życia wiązała się później z rozpoznaniami psychiatrycznymi u dzieci (zaburzenia snu, ADHD, obniżony nastrój, zaburzenia lękowe). Stwierdzono, że ryzyko takie rosło o 10-50% w porównaniu do dzieci, które nie miały kontaktu z antybiotykiem.
Penicylina
Aczkolwiek autorzy zwrócili uwagę, że czynniki rodzinne/genetyczne mogły tutaj też odgrywać rolę.
W badaniu Lee przeanalizowano dane z systemu opieki zdrowotnej porównując pacjentów z ciężką depresją (MDD) do osób bez MDD i sprawdzano historię przepisywanych antybiotyków. Okazało się, że osoby z depresją miały o około 30% częściej przepisane wcześniej antybiotyki niż osoby bez depresji.
ILORAZ INTELIGENCJI
Z kolei zespół Slykermana wykazał, że dzieci, które dostały antybiotyk w pierwszych sześciu miesiącach życia, miały w wieku 11 lat IQ niższe o 4,8 punktu niż ich rówieśnicy bez antybiotykoterapii! Wykazano również, że dzieci miały o 6% gorsze wyniki werbalne, jeśli przyjmowały antybiotyk w pierwszym roku życia. Miały też większe ryzyko diagnozy ADHD (nadpobudliwości i nieuważności) oraz znacznie większe ryzyko problemów emocjonalnych. Ale równocześnie pamiętajmy: to wynik obserwacyjny — korelacja, nie dowód przyczynowości, bo w grę mogły wchodzić też inne czynniki - nie wiemy np., czy dzieci, którym nie podawano antybiotyku w ogóle chorowały w pierwszym półroczu swojego życia.
W jednym z badań na myszach podawanie im antybiotyków zwiększało wrażliwość zwierząt na kokainę. W innym eksperymencie zwierzęta po antybiotykach chętniej sięgały po fentanyl. A podanie myszom SCFA zmniejszało chęć na narkotyk. SCFA są rozpatrywane jako pożyteczne metabolity mikrobioty.
Znane są coraz liczniejsze przypadki przeszczepu mikrobioty, które dały istotne zmniejszenie objawów depresji, zaburzeń lękowych oraz zaburzeń charakterystycznych w spektrum autyzmu (pisałem niedawno o pacjencie, który po przeszczepie zaczął komunikować się werbalnie).
Znalazłem też dwa opisane przypadki osób z chorobą Alzheimera, gdzie w związku z zapaleniem w jelitach przeszczepiono im mikrobiotę. Okazało się, że znacząco poprawiły się ich funkcje poznawcze. Po dwóch przeszczepach jeden z pacjentów podniósł wynik testu MMSE o 45%, a drugi wynik w (jeszcze czulszym) teście MoCA o 54%.
Mówi się, że wiele zaburzeń i chorób cywilizacyjnych daje swoje pierwsze objawy (a może i źródła?) w jelitach. Nadzieją jest to, że jak pokazuje coraz więcej badań, równowagę mikrobioty jelitowej i wpływ na zdrowie psychiczne często można odzyskać mniej inwazyjnymi metodami.
PRZECIW ŻYCIU?
Czy to wszystko powinno dziwić? Przecież sama nazwa mówi – antybiotyk, z greckiego: przeciw życiu. Nie sądzę, że to było tak cyniczne. Myślę, że naprawdę chodziło o unicestwienie tzw. złych bakterii. Jak się szybko okazało, interwencja taka wpływa na życie większości bakterii, a nawet ich gospodarza. Nie wietrzyłbym jednak żadnych spisków (swoją drogą jest ciekawa korelacja między wiarą w teorie spiskowe a lękiem), bo nawet dziś, mając sporą wiedzę o antybiotykach, jak wielu z nas stosuje specjalną dietę lub przyjmuje probiotyki dłużej niż miesiąc po zakończeniu antybiotykoterapii?
Pozwalając sobie na taką interpretację, że antybiotyki zwiększają ryzyko rozwinięcia się ADHD, zaburzeń psychicznych czy intelektualnych, chciałbym zadać pytanie czy to wystarczający czynnik warunkujący? Być może suma kilku czynników na to wpływała. Dieta, styl życia, czystość powietrza, wody, wychowanie, okazywanie bezwarunkowej miłości, nauka zdrowej regulacji i komunikacji uczuć? Znalazłem też kilka badań pokazujących korelację między traumą wczesnodziecięcą oraz traumą matki, a mikrobiotą dziecka. Ale o tym może innym razem.
Dlaczego jedna z najskuteczniejszych w medycynie terapii depresji (jak też niektórych zaburzeń lękowych czy uzależnień) u części osób nie daje remisji albo zaburzenia wracają po paru tygodniach/miesiącach? Przypuszczam, że choć psylocybina/psylocyna, (bo jest jednym ze składników tej terapii) wycisza w mózgu DMN (sieć połączeń odpowiedzialnych za ego, w tym ruminacje) i pobudza neuroplastyczność, to jednak nic nie wskazuje na to, aby likwidowała dysbiozę (zaburzony skład międzygatunkowy mikrobioty) lub miejscowe stany zapalne (choć obniża poziomy cytokin zapalnych). Nie uczy też pacjentów zdrowego odżywiania. W efekcie czego po jakimś czasie toksyczne metabolity bakterii znów zmieniają rozkład aktywności poszczególnych części mózgu, wzrasta produkcja d-mleczanu (mgła mózgowa), a na dodatek zamiast kojącej serotoniny, produkowany jest neurotoksyczny, lękowy chinolinian.
Być może koncentrując się na rozwoju duchowym (a przecież doświadczeniom duchowym przypisuje się najsilniejsze znaczenie w terapiach psychodelicznych) zapominamy o tym, że jesteśmy też istotami cielesnymi, że działają na nas prawa biologii i mikrobiologii. Że serotonina i dopamina produkowane są z pokarmu, a nie tylko promieni słonecznych, a na jego metabolizm wpływa mikrobiota, która będzie obecna w naszych jelitach, bo natura nie lubi próżni. Jesteśmy gospodarzami nie tylko ducha świętego, ale też pół kilograma bakterii, archeonów, grzybów, wirusów i pierwotniaków, które przy naruszeniu równowagi w składzie mogą zmieniać swoje funkcje z symbiotycznych na pasożytnicze.
A na koniec dodam, że przygotowuję kolejne teksty, m.in. o tym, kiedy antybiotyki… wspierają leczenie depresji!
W styczniu kończę studia podyplomowe z psychodietetyki, a już dziś zapraszam do współpracy osoby, które chciałyby swoją dietą wesprzeć zrównoważoną mikrobiotę, funkcje poznawcze, nastrój lub sen. Nie tylko po antybiotykoterapii.
Źródła:
He Q. i wsp. 2024; Lurie i wsp. 2015; Hazan 2020; Hazan 2024; Park i wsp. 2021; Chojnacki 2022; Lee JW i wsp. 2021; Lavebratt i wsp. 2019; Slykerman i wsp. 2017 i 2019; Hemmings i wsp. 2017; Rohr i wsp. 2023; Querdasi 2023; Kiraly i wsp. 2016; Hofford i wsp. 2023/24
Fot. Whispyhistory, Wikimedia Commons, lic. CC BY-SA 4.0