Jak wybrać firmę na safari

Porównując oferty firm organizujących safari zauważymy, że nawet, jeśli poprosimy o takie same opcje noclegowe, to otrzymamy zupełnie inne ceny. Jest wiele czynników, które za tym stoją. Te najważniejsze to:

  • ilość osób na wycieczce
  • rodzaj samochodu
  • kwalifikacje kierowcy-przewodnika.

Aby zweryfikować dwa ostatnie, warto poprosić o zdjęcia pojazdu z zewnątrz oraz – koniecznie – z wewnątrz. Tak, aby było widać, jak duży jest otwór w dachu. Zdarzyło mi się safari, gdzie przez okno dachowe mogła wyglądać tylko jedna osoba i to w sposób mało wygodny, na dodatek narażona na pocięcie się metalowymi blaszkami. Atutem może być klimatyzacja w sytuacjach, w których mamy też poruszać się przez miasta.

Sukces safari zależy od kierowcy (który zazwyczaj jest też przewodnikiem). Od tego - na ile jest spostrzegawczy, czy umie nazwać wszystkie zwierzęta i podzielić się ciekawostkami na ich temat. Również do tego, na ile zna park (zdarzył mi się taki, który jeździł tylko za innymi, bo jak się okazało, nie znał terenu i skończyło się na tym, że sam nawigowałem go wg mapsme) i czy ma kontakt telefoniczny/cb z innymi kierowcami, aby dostać cynk na temat pojawienia się jakiegoś zwierzęcia.

Niska cena za safari może wynikać z kwalifikacji kierowcy, który np. będzie miał ograniczony zasób angielskich słów, pomyli marabuta z pelikanem (jak zdarzyło się mojemu) albo potrąci jakieś zwierzę (też znam z autopsji). Jeśli wybieramy firmę, która ma dużo pozytywnych opinii (FB, TripAdvisor czy też wpisując w Google nazwę firmę + opinie), to ryzyko jest małe. Dobrym sposobem weryfikacji angielskiego oraz wiedzy o parku może być prośba o rozmowę z kierowcą przez WhatsApp. Odmowa będzie ważną informacją.

W przypadku safari w Ugandzie polecam paru kierowców, o czym piszę w osobnym tekście.


Poznaj więcej inspiracji na ten miesiąc – spójrz na prawy margines >