Otrzymaj 250 zł zniżki na noclegi przez airbnb!


Chłodny plastik w cieniu pić…

Opowiadania, felietony, wywiady / Chłodny plastik w cieniu pić


Czyli o zagrożeniach dla zdrowia niesionych przez butelki i puszki.

Okazuje się, że problem plastikowych butelek, to nie tylko problem ekonomiczny czy też zanieczyszczenia środowiska. Używanie ich nie jest bowiem obojętne dla naszego zdrowia, tak samo jak aluminiowych puszek.

Pewnie wielu z Was słyszało o mikrocząstkach plastiku spożywanych przez nas w owocach morza (zatem już nie tylko dioksyny czy rtęć). Mikro i nanoplastik wykrywany jest też w wodzie butelkowanej i piwie. Jedne z badań naukowych wykazały, że polimery przedostają się również do naszej krwi. Ale to nie wszystko co pływa w piwie czy wodzie mineralnej. Co jeszcze tam znajdziemy i czy istnieją bezpieczne butelki, z których możemy korzystać wielokrotnie, co będzie też miało  ekonomiczne i ekologiczne uzasadnienie? Najlepiej sprawdzą się lekkie i wytrzymałe. Wybór jest duży, ale czy spełnia wszystkie kryteria?
 

butelki z trytanu

Butelki z trytanu - remedium czy falstart?

Butelki PET

...czyli wyprodukowane z politereftalanu etylenu. Nie nadają się do wielokrotnego wykorzystywania ze względu na szybką kolonizację bakterii oraz brak możliwości wyparzenia, bo w temperaturze ok. 80 stopni Celsjusza materiał się uplastycznia. Jednak nawet przy niskiej temperaturze butelki PET niosą ryzyko - nie powinny mieć w ogóle kontaktu z promieniami UV, bo te mogą wpływać na ich zawartość, zwłaszcza, jeśli są nią soki, oleje i produkty zawierających tłuszcze. Remedium na to miało być barwienie butelek, ale okazało się, że pod wpływem promieni UV zwiększa się ryzyko przedostawania do cieczy samego barwnika. Dlatego unikanie barwionego plastiku to jeden z kroków nowoczesnej higieny.

Tak czy inaczej promienie UV wpływają degradująco na wszystkie plastikowe butelki i w przypadku PET jak i innych materiałów zawierających plastyfikatory mogą (nawet w temperaturze pokojowej) uwalniać do wody ftalany o działaniu estrogenowym, zaburzające tym samym gospodarkę hormonalną.

Źródłem promieni UV jest głównie światło słoneczne. Ponieważ promienie słoneczne, a tym samym UV podlegają odbijaniu, dlatego gwarancją bezpieczeństwa jest przechowywanie i transport w zaciemnieniu.

Zaciekawił Cię ten tekst?
Śledź mnie na Facebooku albo wpadnij na spotkanie podróżnicze, które organizuję.

PET można użyć tylko raz, ale przecież można go recyklingować. Teoretycznie tak, tylko przedsiębiorcom bardziej opłaca się kupować nowe butelki PET, bo ich koszt produkcji jest dużo niższy. Od 2025 roku producenci butelek PET w Unii Europejskiej będą musieli wykorzystać w nich co najmniej 25% materiału będącego recyklatem (w uproszczeniu: butelki się tnie na drobne kawałeczki, a następnie przetapia na granulat), a od 2030 poziom ten wzrośnie do 30% i będzie dotyczył już wszystkich sztucznych butelek, a nie tylko PET.

Czy te obowiązkowe poziomy będą rosnąć? PET nie jest materiałem możliwym do wielokrotnego przetwarzania, bo traci swoje właściwości, i choć już dziś możemy kupić butelki pochodzące w 100% z recyklingu (np. 5-litrową Żywiec Zdrój produkowaną przez Alplę), to w przypadku ciągłego recyklingowania tego samego materiału z czasem będzie trzeba dodać do niego nowe polimery, aby butelka zachowała pożądane właściwości (przezroczystość traci już po pierwszym recyklingu).

Z kolei, jeśli plastikowe butelki dostaną się do środowiska naturalnego, to nie ulegną biodegradacji, lecz powolnemu rozpadaniu na mikroplastik i nanoplastik, uwalniając równocześnie substancje toksyczne, jeśli nie są zbudowane ze 100% polimeru.
 

 Poli...chemia?

Często możemy spotkać się z poradami, aby do przechowywania żywności lub wody wybierać plastiki oznaczone numerem 2 (HDPE lub PEHD, czyli polietylen dużej gęstości) lub 5 (PP, czyli polipropylen).

Teoretycznie takie butelki możemy zalać nawet wrzątkiem. I faktycznie wykazują neutralność wobec wody czy żywności, dopóki rzeczony materiał stanowi 100% całości. Jednak ww. numeracja oznacza tylko, który składnik jest dominujący. Zdarza się np., że pojemnik oznaczony jako 5 zawiera w sobie tylko 50% polipropylenu, a reszta to dodatki, które mają nadać butelce odpowiednie właściwości plastyczne (plastyfikatory), stabilność (stabilizatory), kolor (barwniki), czy odporność na utlenianie tworzywa (antyoksydanty), które mogą się z niej uwalniać (tzw. pocenie materiału) w kontakcie z wodą lub tłuszczem. Jeszcze większą niewiadomą stanowią składy opakowań produkowanych w Azji.

Ostatnio modne zrobiło się oznaczanie butelek jako „BPA/BPS free”, a więc wolne od szkodliwych bisfenoli. Teoretycznie wyżej wymienione plastiki nr 2 i 5 oraz 1, czyli PET, powinny być wolne od tych substancji. Niemniej zazwyczaj producenci nie podają pełnej informacji o składzie tych opakowań.




Jako konsumenci jesteśmy trochę bezradni, ale czasem już język albo nos mogą okazać się wystarczającymi wskaźnikami, że np. zapach/smak wody uległ zmianie...

Dodatkowo pozostaje kwestia samej powierzchni materiału. Z pozoru gładka, a pod mikroskopem pełna nierówności będących zaproszeniem dla bakterii.
 

Nadzieja w trytanie

Trytan (ang. tritan) zaczął robić w ostatnim czasie małą furorę. Miał być pozbawiony wspomnianych wcześniej wad. Producenci butelek wykonanych z trytanu zwracają uwagę na ich gładką powierzchnię, co ogranicza namnażanie bakterii i umożliwia wielokrotne napełnianie ich wodą czy innymi nawet wrzącymi płynami. Równocześnie bez bisfenoli, a na dodatek odporne na uderzenia.

Kolejne firmy zaczęły produkować swoje butelki na bazie trytanu.  Trafiły też do Polski. Wiele z nich okazało się dodatkowo bardzo poręcznymi, z możliwością łatwego otwierania jedną ręką, co ułatwiało picie w górach, na rowerze, w samochodzie…

Ale i tu dochodzi do manipulacji. Pod hasłem trytan często oferuje się butelki, które tylko kadłub mają z trytanu, a zakrętkę/zatyczkę z innego materiału. Zdarzają się trytanowe bidony, które mają w środku rurkę z polietylenu niskiej gęstości, a więc stanowią słabe ogniwo w całym produkcie. Wtedy nici z zalania go wrzątkiem, na dodatek wyczyszczenie rurki od środka graniczy z cudem. Moje pytania o sensowność takich rozwiązań skierowane do producentów tych hybryd pozostały bez odpowiedzi.

Niemniej tutaj świadomy konsument pewnie sobie poradzi. Niniejszy tekst zacząłem pisać będąc właśnie pod wrażeniem trytanowych butelek, jednak szukając o nich więcej informacji odkryłem, że w wodzie przechowywanej w takich butelkach znaleziono substancję BHPF. Na razie nie wykazano jej szkodliwości dla zdrowia ludzi, ale dla myszy już tak. Wprawdzie mają inny metabolizm niż człowiek, jednak żółta lampka się zapala. Zapytałem firmę Eastman producenta trytanu o tę kwestię. Odpisał, że trytan nie zawiera BHPF. Z pisma wynika jednak, że nie badano gotowego materiału pod kątem obecności BHPF, lecz po prostu nie używają go w procesie produkcji, więc nie ma prawa być w materiale. Podobnie odpisał mi Thermo Fisher, producent trytanowych butelek Nalgene.

Warto wiedzieć, że sam trytan nie nadaje się do przechowywania wszystkich cieczy. Odradza się go do picia alkoholu czy produktów o wysokiej kwasowości jak coca-cola. Tutaj zamieszczam tabelkę, otrzymaną od firmy Thermo Fisher, w której możemy porównać właściwości różnych materiałów.

Co pływa w piwie?

Lekkie i odporne na wstrząsy jest również aluminium i nie wymaga żadnych sztucznych dodatków. A jednak nie jest zbyt popularne. Dlatego, że glin wchodzi w reakcję z kwasami i zasadami. Stąd coraz rzadziej gotuje się w garnkach aluminiowych, choć wciąż jest to bardzo popularne w wielu krajach trzeciego świata. Wlanie zwykłej niegazowanej wody do butelki aluminiowej uważa się za bezpieczne.

Tymczasem wielu producentów napojów oferuje je w aluminiowych opakowaniach. Aby jednak nie dochodziło do szkodliwej reakcji napoju z aluminium wewnątrz puszki czy tzw. kartonu nanosi się cienką warstwę lakieru zawierającego polimery, co ma izolować ciecz od aluminium.

Jaki jest skład takich lakierów? Czy są szkodliwe dla zdrowia? Zapytałem o to największe koncerny piwne w Polsce oraz producentów Coca-coli i Pepsi. Moje pytania zostały przemilczane lub zasłaniano się tajemnicą handlową.

Jedynie Carlsberg zapewnił mnie, że lakierowanie odbywa się w sposób zgodny z przepisami EU dotyczącymi opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością, ale gdy zapytałem, czy w składzie lakieru nie ma bisfenoli ani BHPF, nie otrzymałem odpowiedzi. Podobnie odpowiedziała mi Grupa Żywiec. Warto jednak odnotować, że od 2015 r. Carlsberg pracuje nad stworzeniem biodegradowalnej butelki.

Jak dotychczas tylko bisfenol A został zakazany w Unii Europejskiej, ale wyłącznie w produkcji butelek dla dzieci. Nawet małe ilości tej substancji mogą zaburzyć metabolizm.

Podobne pytania można by zadać producentom opakowań, w których pakowana jest żywność. I zacząłem je zadawać, nie są to pomyślne wiadomości, ale być może to temat na osobny artykuł.

Warto też wiedzieć, że samo występowanie w składzie szkodliwej substancji nie jest bezpośrednim czynnikiem ryzyka. Tak jak w przypadku karafki kryształowej, która w składzie zawiera stabilnie uwięziony ołów. Trudno to samo powiedzieć jednak o plastiku.



Czy wiesz, że za opóźniony lub odwołany lot przysługuje Ci co najmniej 250 euro odszkodowania? Airhelp załatwi za Ciebie formalności i pobierze prowizję tylko w przypadku wygrania sprawy.

TPU

W niedługim czasie artykuł zostanie uzupełniony o informacje na temat poliuretanowych bukłaków oferowanych pod marką CamelBak.
 

Biodegradowalne butelki?

Naturalne polimery są jednym z podstawowych budulców organizmów żywych. Dlaczego by z nich nie skorzystać? Ostatnio modny zrobił się poliaktyd (PLA), który wypiera plastikowe sztućce. Jest w 100% biodegradowalny i niegroźny dla zdrowia, ani środowiska, pamiętać jednak trzeba, że jest produkowany z mączki kukurydzianej, więc jego masowe zastosowanie może wpłynąć na ceny żywności, co uderzyłoby rykoszetem w kraje trzeciego świata borykające się z… plastikiem. Z kolei gdyby okazało się, że można z niego produkować również butelki, a producenci plastiku przerzucili się na niego, to skoczyłyby ceny kukurydzy (a pośrednio również konkurencyjnych produktów spożywczych).

Nadzieja w substancjach PHA i PHB produkowanych przez bakterie. Jednak problemem polimerów biodegradowalnych jest nasiąkliwość, chłonność wody, co ma związek z samą biodegradacją. Jeśli ten problem uda się rozwiązać, butelki bezpieczne dla zdrowia i środowiska staną się faktem.
 

Szklana pułapka

Czy w tej sytuacji należy uśmiechnąć się z powrotem do szkła wypartego swojego czasu przez PET? Szkło jest neutralne dla każdego rodzaju cieczy czy pożywienia. Jest jednak ciężkie i kruche, a w związku z tym niebezpieczne. Na rynku pojawiły się więc butelki szklane z dedykowanymi dlań ochraniaczami, tzw. soulsleeve. Z pewnością szklane butelki sprawdzą się w samochodzie w bocznej kieszeni, jednak we wspinaczce górskiej - mniej. Jeśli chodzi o kolor, to z filtrowaniem promieni UV lepiej radzą sobie butelki brązowe (co jest wskazane, jeśli przechowujemy w nich płyn inny niż woda).

Ważny jest też fakt, że o ile butelki i słoiki, które po umyciu dostają nowe życie, w małym stopniu zanieczyszczają środowisko, o tyle recykling w przypadku rozbitego szkła (bądź niezwrotnych butelek) jest znacznie bardziej kosztowny ekonomicznie i środowiskowo.

Dobrym rozwiązaniem mogą być też hybrydy takie jak szklane termosy, które dodatkowo trzymają temperaturę.
 

18/8

Warto zapamiętać te numerki. Oznaczają procentowy stosunek zawartości pierwiastków w stali: 18% chromu, 8% niklu. Kompozycja pozwoliła uzyskać wytrzymałe, nierdzewne i neutralne dla zawartości butelki. Na dodatek ich waga wynosi poniżej 200 gramów i są tylko odrobinę cięższe od produktów trytanowych.
 

Czy warto pić kranówkę?

Być może to temat na osobny tekst, niemniej czytelnikowi należy się krótkie wyjaśnienie: jakość wody kranowej w Polsce jest tak różna, że trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Tam, gdzie funkcjonują nowoczesne stacje uzdatniania wody (np. wykorzystujące ozonowanie) jak i nowe rury na odcinku stacja – kran, woda może być nie tylko wysokiej jakości, ale nawet z pożądanym składem mineralnym.

W innych sytuacjach konieczny może okazać się filtr węglowy lub osmozowy – ten ostatni często występuje wraz z funkcją remineralizacji, co jest konieczne, bo odfiltrowanie minerałów, do którego przy okazji dochodzi w procesie odwróconej osmozy, skutkuje różnicą ciśnień osmotycznych między wodą, a płynami ustrojowymi, w efekcie czego taka zdemineralizowana woda może wypłukiwać minerały z naszego organizmu. Z tego samego powodu niebezpieczne jest picie na dłuższą metę wody destylowanej, tak popularnej na Filipinach. Dlatego warto ją namineralizować.

Na rynku są dostępne również butelki z wbudowanym filtrem,
 

Szlachetne zdrowie

Jaki jest wpływ samych polimerów na nasze zdrowie? Czy są neutralne i w całości wydalane z organizmu? Czy wręcz przeciwnie, przyczynia się do rozwoju poważnych chorób? Z odpowiedzią pewnie przyjdą wyniki badań w najbliższych latach. Choć, to wielkie wyzwanie, bo należałoby w tym celu odizolować grupę ludzi nie mającą kontaktu z plastikiem. Tymczasem on towarzyszy nam od kilkudziesięciu lat, a więc być może nawet połowie ludzkiej populacji praktycznie od urodzenia. Czy nasze organizmy się do niego przyzwyczaiły, czy też przeciwnie, mikroplastik ignorowany przez tyle lat wspierał po cichu rozwój chorób cywilizacyjnych?

Układ pokarmowy to jedno, tymczasem już wiemy, że prawdopodobnie dużo groźniejsze są niewielkie cząstki, które wdychamy wraz z powietrzem, uwalniające się np. podczas ścierania klocków hamulcowych (nieorganiczne lub metaliczne) czy tarcia opon (polimerowe). Stąd szczególnie niebezpieczne są tunele w górach. O tym na razie mało się mówi. Wiemy jednak, że wdychamy około 100 tys. drobinek plastiku rocznie.

Warto też wiedzieć, że pożywienie i powietrze to tylko jedne z kilku składowych wpływających na zdrowie. Równie ważny jest ruch i bezstresowe życie, co w przypadku panicznego lęku przed plastikiem czy aluminium może być trudne i dać jeszcze gorszy efekt niż sporadyczna ekspozycja na te substancje. Tylko jak ją osiągnąć?

***
Jeśli zainteresował Was któryś z wątków w tym artykule i chcielibyście, aby został rozwinięty, proszę o kontakt.

***

W interesie zabezpieczenia zysków koncernów nie leży szczegółowe podawanie składników, z których wyprodukowano butelki czy opakowania. Być może składy te powinny być podawane z taką samą dokładnością, jak składy produktów spożywczych? Mała świadomość konsumentów i ich oczekiwania powodują, że producenci nie czują presji, by dbać o te aspekty. Do czasu? Świadomość ta bowiem rośnie. Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu hitem były dachy z eternitu, a w samolotach palono papierosy.

Niezależnie od działań ustawodawcy oraz producentów wiele działań leży również po Twojej stronie, szanowny czytelniku. Począwszy od tych tak banalnych jak zgniatanie plastikowych butelek przed wyrzuceniem, przez wielokrotne używanie bezpiecznych opakowań/butelek, aż po upcykling i poprawne sortowanie śmieci, które przekłada się przecież na koszt ich odbioru.

Serdecznie dziękuję za konsultacje naukowe:

prof. dr. hab. Szczepanowi Zapotocznemu z Zespołu Nanotechnologii Polimerów i Biomateriałów Uniwersytetu Jagiellońskiego

dr. hab. Mirosławowi Krośniakowi z Zakładu Bromatologii Uniwersytetu Jagiellońskiego

Małgorzacie Wołoszyn, edukatorce ekologicznej
 

Źródła:

https://www.ekonsument.pl/a67103_bisfenol_a_wrog_ukryty_w_butelce.html

https://www.popsci.com/bpa-free-plastic-bad-for-human-health/#page-2

https://citizensustainable.com/plastic-health-risk

https://citizensustainable.com/the-best-eco-friendly-water-bottles

https://opakowania.com.pl/news/butelki-pet-kontra-promienie-uv-63919.html

https://www.akademiadietetyki.pl/dietetyka/nabici-w-pet/

https://www.ekologia.pl/artykul/medycyna-i-zdowie/szkodliwe-butelki-pet,8887.html

Zdjęcie wykonane na Lofotach.


Poznaj więcej inspiracji na ten miesiąc – spójrz na prawy margines >