Kiedy chcesz jechać na wakacje? Wybierz miesiąc:
ciekawostki ze świata neurodietetyki
Jego niski poziom wiąże się z obniżeniem nastroju lub funkcjami poznawczych, ryzykiem depresji oraz chorób neurodegeneracyjnych. Z kolei interwencje podnoszące jego ilość korelują z lepszym samopoczuciem i mniejszym ryzykiem wspomnianych chorób. Białko, którego nie da się suplementować. Można za to stymulować mózg do jego produkcji.
BDNF to neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego – substancja, której przypisuje się kluczową rolę w umacnianiu, a nawet tworzeniu nowych połączeń między neuronami. Wspiera procesy zapamiętywania, w tym wzmacniania połączeń odpowiedzialnych za przyjemne emocje oraz nasze zachowania i wzorce myślenia, które do nich prowadzą, co ma również kluczowe znaczenie w skutecznej psycho- czy autoterapii. Czasem potocznie mówi się o nim jako nawozie dla neuronów.
W jednym z badań wykazano, że osoby z ciężką depresją mają poziom BDNF w osoczu niższy o 14% niż osoby zdrowe. Pomiar tego białka bezpośrednio w płynie mózgowo-rdzeniowym teoretycznie powinien lepiej oddawać to co zachodzi w neuronach, ale jest inwazyjny i bardzo trudny do wykonania, co stawia przed nauką wyzwania metodologiczne i interpretacyjne, bo nie zawsze obserwuje się korelację w zawartości tej neurotrofiny w obu cieczach.
Interwencjom farmakologicznym stymulującym procesy neuroplastyczne (w tym podnoszenie poziomu BDNF) przypisuje się kluczowe znaczenie w zmniejszaniu objawów, a nawet remisji lekoopornej depresji. Esketamina i psylocybina dają w niektórych badaniach efekty na poziomie 60-70%. Jednak terapia esketaminą w Polsce jest wciąż bardzo droga, a na NFZ wymaga przejścia kilku procedur. Wiele wskazuje na to, że jej pokrewna forma, czyli ketamina, może co najmniej równie skutecznie leczyć depresję przy mniejszych kosztach. Badania trwają. Z kolei psylocybina podawana jest oficjalnie tylko za granicą (np. Czechy) i też wymaga wielu formalności i procedur bezpieczeństwa. Istnieją także inne metody podnoszące poziom BDNF, o czym później.
Zaburzenia lękowe i Alzheimer
Jeśli chodzi o pozostałe dolegliwości korelujące z niską neuroplastycznością, to obserwuje się ją też przy zaburzeniach lękowych, szczególnie w OCD. Również bezsenność koreluje z niskim poziomem BDNF. Tu działanie może być dwukierunkowe. Niski poziom BDNF zaburza sen, a zaburzony sen obniża poziom BDNF. Szczególnie istotna wydaje się faza nREM.
W chorobie Alzheimera poziom BDNF wypadł w badaniach ok. 13% niżej niż u osób zdrowych, co nie jest zaskoczeniem, bo w chorobie tej obserwuje się zanik neuronów, zwłaszcza cholinergicznych.
Mikrobiota a BDNF
A jak do BDNF ma się mikrobiota jelitowa? W jednym z badań 63 zdrowe osoby w wieku 65 lat lub więcej przez 12 tygodni dostawały placebo albo probiotyk zawierający Bifidobacterium bifidum BGN4 i Bifidobacterium longum BORI. Poziom BDNF w osoczu wzrósł istotnie w grupie probiotycznej, podczas gdy w placebo – spadł.
Poza BDNF badanie wykazało też lepszą elastyczność poznawczą i niższy stres w grupie probiotycznej. Badanie niezależne finansowo.
W innym badaniu uczestników z otępieniem alzheimerowskim podzielono na dwie grupy. Obie dostawały kapsułki z tymi samymi 5 szczepami: B. longum subsp. infantis BLI-02, B. breve Bv-889, B. animalis subsp. lactis CP-9, B. bifidum VDD088 i Lactobacillus plantarum PL-02. Ale w grupie pierwszej podawano tylko 5 milionów kolonii bakterii na dzień, a w drugiej –10 miliardów dziennie. Każda grupa liczyła po 20 osób. W pierwszej grupie poziom BDNF w osoczu nie wzrósł istotnie. W drugiej był wyższy o 36%. Jednak w tym przypadku w parametrach funkcji poznawczych nie odnotowano różnicy.
Autorzy sugerują, że mieszanka mogła działać przez zmniejszenie stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego: równolegle z BDNF spadł poziom cytokiny zapalnej IL-1β. To ważne, bo BDNF nie istnieje w próżni neurobiologicznej – poziom tej neurotrofiny zwykle poprawia się wtedy, gdy środowisko staje się mniej zapalne (o wpływie stanu zapalnego na depresję pisałem poprzednio). Badanie sfinansowane przez Glac Biotech Co.
Przy czym warto zauważyć, że nie odkryto jeszcze szczepu probiotycznego, który trwale kolonizowałby nasze jelita (czyli po zaprzestaniu suplementacji). Z drugiej strony, wiemy, że dietą i stylem życia możemy istotnie modulować skład naszej mikrobioty. W tym aktywnością fizyczną.
Światło, muzyka, ruch
Ciekawe badanie przeprowadzono w 2024 wśród dzieci ze spektrum autyzmu. Przez 12 tygodni 2-3 razy w tygodniu uczęszczały one na treningi wodne, co zaowocowało istotnym podniesieniem poziomu BDNF w surowicy, zwiększeniem elastyczności poznawczej oraz hamowaniem reakcji. Z innych badań wiemy, że u osób neurotypowych aktywność fizyczna również może podnieść poziom BDNF.
Co więcej? Ekspozycja na światło słoneczne poprawia nastrój oraz koreluje z poziomem tego białka i to prawdopodobnie częściowo niezależnie od produkcji witaminy D. Jest też co najmniej kilka badań wskazujących, jak medytacja wpływa na BDNF i neuroplastyczność. Dotyczy to też muzyki, zarówno jej słuchania, jak i aktywnego wykonywania.
Wiemy również, że dieta, czy poszczególne produkty żywnościowe, suplementy wpływają na neuroplastyczność. Istnieją też interwencje mogące podnieść poziom BDNF nawet o 100-200%!
Jeśli chciał(a)byś sprawdzić, jaką rolę w tej kwestii odgrywają Twoje nawyki oraz, co można poprawić, to zapraszam do współpracy.
________________________________________
Badania: Sen i in., 2008; Molendijk M. L. i in., 2014; Liu i in., 2022; Daly E. J. i in., 2018; Carhart-Harris R. L. i in., 2021; Suliman S. i in., 2013; Furihata R. i in., 2019; Giese M. i in., 2014; Faraguna U. i in., 2008; Laske C. i in., 2006; Ng T. K. S. i in., 2019; Kim C. S. i in., 2021; Huang R. i in., 2023; Tendler A. i in., 2021; Tang Y. Y. i in., 2015; Bhasin M. K. i in., 2013; Nair A. i in., 2021; Szuhany K. L. i in., 2015; Knaepen K. i in., 2010; De la Rosa i in., 2019; Zhao i in., 2024.