Czy polskie firmy finansowały wypalanie lasów deszczowych?

Większość oleju palmowego używanego na świecie pochodzi z plantacji olejowców gwinejskich, które zasadzono w miejscu wykarczowanego lub wypalonego w tym celu lasu deszczowego. Zapytałem kilkanaście koncernów działających w Polsce o pochodzenie oleju palmowego używanego w ich produktach. Niektóre z nich odmówiły odpowiedzi na to pytanie zasłaniając się… tajemnicą handlową.

Większość firm twierdziła, że olej pozyskuje etycznie, często podpierając się certyfikatami RSPO, gwarantującymi, że olej palmowy nie pochodzi z plantacji powstałych w miejscu lasu deszczowego. Jednak tylko firma Lorentz (m.in. orzeszki) przysłała mi jako potwierdzenie aktualny certyfikat.

Nestle twierdziło podobnie, ale dokumentu nie otrzymałem.

Z kolei od firmy KK Polska oferującego tzw. produkty BIO otrzymałem odpowiedź od osoby prowadzącej ich fanpage, że jestem chory.

Producent chipsów Lay’s oraz Avon (olej palmowy używany jest również często w kosmetykach) z kolei odesłali mnie do studiowania swojej anglojęzycznej strony.

Jak poinformował mnie McDonald’s – większość oleju, który używają w półproduktach jest certyfikowany, a do 2020 r. ma być wyłącznie taki.

Lajkonik z kolei przekazał mi informację, że zmienił olej palmowy na rzepakowy.

Sante, Mondelez (ci od Milki), Heinz, Starbucks, Burger King, Subway – przemilczeli moje pytania.

Terravita wyraziła troskę i chęć wyelimowania oleju palmowego ze swoich produktów. Podobno nad tym pracują.

Pewna rehabilitacja z mojej strony należy się firmie Ferrero, której Nutellę podałem kiedyś jako przykład produktu wpływającego na redukcję lasów deszczowych oraz niesłużącego zdrowiu. Otóż aktualnie Ferrero jest jednym liderów etycznego pozyskiwania oleju palmowego. Co do szkodliwości Nutelli, to niewiele się zmieniło, nadal głównym składnikiem jest cukier, a na pytanie o sposób przetworzenia użytego tam oleju palmowego (w niektórych przypadkach może być rakotwórczy) nie uzyskałem odpowiedzi.

Z kolei przedstawiciele swojsko brzmiących (i do niedawna polskich) marek Wawel i Wedel twierdzili, że zależy im na lasach deszczowych, ale nie podali żadnych dowodów świadczących o etycznym pozyskiwaniu oleju palmowego – zasłaniając się… tajemnicą handlową.

Więcej o związkach oleju palmowego z likwidacją lasów deszczowych.

Termin polskie firmy jest skrótem myślowym i dotyczy firm, które mają polskie korzenie bądź mają w Polsce swoje fabryki.

 



promocje na hotele