Komfort w podróży

Jak znieść długą podróż? Na początek parę banałów. Spaceruj. Jak spać? Fotel wygnij do tyłu. Poproś o dodatkowy koc, możesz nim zamortyzować twarde podłokietniki (samolot) albo dać pod lędźwie.

Czy wybrać podróż nocą czy w ciągu dnia? Jeśli potrafisz spać w podróży, to lepiej nocą. Jeśli jednak nie będziesz spać, to podróż nocą sprawi, że jakość zwiedzania po podróży (nad ranem) będzie marna. Na loty międzykontynentalne dobry jest dzień. Na miejscu wieczorne zapoznanie miejsca, może jakaś integracja i w końcu... normalny sen. Rozwiązania ekstremalne – tabletki nasenne typu Stilnox (na receptę) lub alkohol (trudniej o zdrowy sen, ale podróż przebiega łagodniej i radośniej).

 

Jet lag

Czyli różnica w czasie (inaczej: zespół nagłej zmiany czasowej). Jeśli podróżujesz na wschód – będzie problem ze wstawaniem. Można próbować się resetować. Tj. wstawać (z bólem?) wcześnie, i pozwolić sobie iść wcześnie spać (w chwili, gdy odczujesz zmęczenie). Gorzej jeśli przetrzymasz kryzys (bo w Polsce jest dopiero 20, więc po co iść spać…), może być problem z zaśnięciem. Jeśli jednak będziesz konsekwentny/a, z każdym kolejnym dniem będziesz coraz bliższy przestawienia się.

Jeśli lecisz na zachód, to będzie problem z życiem nocnym, niemniej, jeśli parę razy pod rząd położysz się później i zaczniesz wstawać odpowiednio później – jest szansa na szybkie przestawienie.




jet lag

Rozkładane fotele, podnóżek, stewardessa z wodą i ciastkami - tak się jeździ autobusami w Brazylii. Jest też niespodzianka, po paru godzinach kierowca zaprasza na przesiadkę do innego środka transportu...

choroba lokomocyjna

...bo aby dotrzeć do jednej z najciekawszych plaż świata - Jericoacoary - należy przez godzinę jechać po wydmach w ciężarówce, siedząc na metalowych ławkach. Gdy pada, boki zasłania się plandeką, robi się duszno, zbiera na wymioty...

Ważne, aby wybudzać się w lekkiej fazie snu (lepiej spać o godzinę krócej, ale łagodnie się wybudzić, niż żeby robił to wredny budzik w momencie twardego snu). Pomagają w tym aplikacje w telefonach (np. Sleep Cycle). Można też nie zasłaniać okien.

 

Autobus

Polecam siedzenie przy oknie w środkowej części, najmniejsze podskoki.

 

Pociąg

Jeśli nie masz możliwości wykupienia miejsca przy oknie, lepiej jest siedzieć bliżej korytarza, to wygodniejsze w przypadku tłoku, pozwala też łatwo opuścić przedział (jeśli takie są).

Zasłaniając zasłony w przedziale na stacjach, zmniejszysz ryzyko, że ktoś wsiądzie do przedziału nie mając wykupionej miejscówki. Czyli będzie więcej miejsca.

Jeśli jest kilka wolnych miejsc w przedziale, to na stacjach kładź wodę/gazetę na siedzeniu naprzeciw. Zwiększa to szansę, że nowy pasażer usiądzie gdzie indziej, a Tobie pozostanie miejsce na nogi. Oczywiście można też zwyczajnie o to poprosić :)

 

Klimatyzacja w autobusie, pociągu, samolocie

Jeśli zapowiada się upał, oznacza to, że powinieneś mieć zarówno krótkie spodenki jak i… długie spodnie w sytuacji, gdy będzie działać (zbyt intensywnie) klimatyzacja. Jest ona coraz częstsza w autobusach dalekobieżnych w ciepłych krajach. Za to lokalne autobusy/busy mogą oferować co najwyżej wentylację dzięki... otwartym drzwiom (Wenezuela). W samolocie, niezależnie od pogody na lotnisku odlotu i przylotu, temperatura jest zmienna. Zazwyczaj po starcie robi się chłodniej. A czy wiesz, jak używać klimatyzacji?



Naucz się zarabiać przez Internet i spędź zimę w tropikach!

Jeśli masz chorobę lokomocyjną

30 min przed podróżą (łódź, samochód, rzadziej samolot) możesz zażyć odpowiednie lekarstwo typu Aviomarin (tabletki, również w wersji z kofeiną). Jeśli dobrze znosisz takie leki, to niewątpliwie pozwolą uczynić podróż znośną a nawet miłą (widoki, ludzie!) w porównaniu do koszmaru choroby lokomocyjnej. Inna możliwość to plaster uciskowy, choć na mnie nie podziałał (czyżby placebo?).

Miejsce też jest ważne. Najmniej buja w środku autobusu/samochodu oraz na rufie łodzi. W trudnych momentach warto się położyć na boku (bądź przechylić głowę do poziomu). Ważny jest też dostęp świeżego powietrza.

Z kolei marynarze legitymizują stereotypy na własny temat, bo żeby poradzić sobie z chorobą morską lub samotnością, tankują wódę. Widziałem.

Łódź motorowa

Dla amatorów mocnych wrażeń – dziób – będziesz skakać. Dla spokojnych – jak najdalej od dziobu. Oraz zdala od burty, aby schować się za innymi (może chlapać).

 

Samolot

Boisz się latać? Przeczytaj jak zneutralizować strach przed lataniem.

Wykupując bilet masz możliwość wybrania miejsca (czasem za darmo), nie rób tego pochopnie.

Weź pod uwagę:

- odległość od skrzydła (zasłania widoki),

- odległość od toalet (nie w bezpośrednim sąsiedztwie ze względu na kolejki i możliwy odór),

- odległość od miejsc dla rodziców z małymi dziećmi (wrzaski),

- odległość od ekranu (nie za blisko i nie za daleko), chyba, że każdy pasażer ma swój

- ewentualnie odległość od dziobu (krótsze oczekiwania na posiłek oraz wyjście z samolotu).

miejsce w samolocie

Nie wszystkie toalety przewidują opcję stojącą.

Dla mnie najważniejszym czynnikiem przy lotach trwających ponad 3 godziny jest miejsce na nogi. Dlatego staram się wybierać miejsca np. w rzędzie awaryjnym (emergency row). Często jest to opcja płatna. Wtedy można poprosić o takie miejsce przy check in (duża szansa, że otrzymasz je bezpłatnie), nie później jak 2,5 godziny przed odlotem. Albo już na pokładzie. Trzeba być sprawnym i komunikatywnym (na wypadek lądowania na wodzie bądź innej niespodzianki ze strony pilota, gdy jeszcze pozostają szanse na ratunek). W przypadku Ryanair należy zrobić internetowe check in możliwie późno, wtedy będzie duża szansa na bezpłatny rząd awaryjny.

Zazwyczaj jest to rząd na wysokości skrzydeł (co ogranicza widoczność), jednak w dużych samolotach jest więcej takich miejsc, co można sprawdzić na stronie SEATGURU.



Sprawdź jak rezerwować hotele na Booking.com nawet 10% taniej oraz jak kupować bilety lotnicze nawet 2% taniej.

Wprowadź numer lotu bądź typ samolotu, jeśli już znasz a otrzymasz uwagi dotyczące konkretnych miejsc.

Zasada lewej strony

W przypadku podróży tam i z powrotem wybierz w obu przypadkach miejsca z lewej strony, będziesz mieć gwarancję innych widoków. Dla osób leworęcznych – prawa strona (fotografowanie). Jeśli szyba jest brudna, to po starcie możesz prosić o jej umycie. Żart. Ale możesz przesiąść się na inne wolne miejsce. Być może na czas lądowania każą Ci wrócić na pierwotne miejsce (i tutaj usunąłem powód, bo ktoś stwierdził, że takich rzeczy się nie pisze, zbyt czarny humor).

Na lotniskach (i dworcach za granicą) można też kupić profilowane poduszki w kształcie litery U. Tylko nie kupuj dmuchanej. Korki do uszu – standard - najskuteczniejsze są te silikonowe, tylko trzeba nauczyć się ich używać, aby nie odczuwać dyskomfortu, podobnie jak z soczewkami kontaktowymi. Opaska na oczy – wedle gustu. KLM daje je gratis. Można ją też kupić na lotnisku, przez Internet albo... w sex shopie :)

Im więcej przesiadek, tym większe ryzyko wydłużenia podróży (opóźnienia, szukanie kolejnego przystanku). Ponadto, jeśli masz dostęp do serwisu typu jakdojade.pl, sprawdź na mapie trasę i zwróć uwagę na umiejscowienie przystanków, aby mieć pewność, że wybierzesz dobry kierunek. Zweryfikuj to również na rozkładzie jazdy na przystanku. W końcu upewnij się u kierowcy, że jedziesz w dobrym kierunku i że przystanek X jest blisko miejsca, które szukasz.

Zasada 20%

Szacując czas podróży, dolicz zawsze przynajmniej 20% do teoretycznego czasu podróży na okoliczność niespodzianek (korki, zgubienie się itd.). Jeśli według rozkładu jazdy podróż ma wynieść 60 min, to dolicz (po zaokrągleniu) 15 więcej. Ta sama liczba dotyczy szacowanego budżetu podróży.

Jeśli jesteś pieszo, pytaj o drogę co najmniej 2 osób! Lokalni niekoniecznie chcą nabrać turystę, po prostu mogą się mylić, nie chcą też się przyznać do niewiedzy. W mieście Meksyk po 40-minutowej podróży autobusem, 20 min zajęło mi  ustalenie właściwego kierunku (to jest tak duże miasto, że lokalni sami nie wiedzieli, dokąd mnie skierować), w którym miałem iść, aby znaleźć kolejny przystanek z kolejnym autobusem, który miał mnie zawieźć na inny przystanek...

Ile potrwa podróż? Polacy lubią zaokrąglać ten czas w dół, czasem w gorę. W Ameryce Łacińskiej na pytanie o szacunkowy czas przejazdu miejscowi potrafią skrócić go z 4 do 3 godzin, żeby turysta nie denerwował się, że to potrwa tak długo. Gorzej, jeśli na miejscu ma mieć kolejne połączenie…